Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: kiedy miałem 10 lat





Temat: Prokuratura sprawdza medialny przeciek o prałacie
INNE ASPEKTY PROBLEMU
Popatrzmy na problem z mojego osobistego, bardzo traumatycznego
doswiadczenia.Jakby nie byly sensacyjne niechciane zalety, to jest i druga
strona. Kedy mialam 10 lat, zabil sie moj 15 letni brat. Kiedy bylam dorosla,
matka pokazala mi jego list pozegnalny. Zakochal sie , bez wzajemnosci, w
nauczycielu WF. Szukal drugiego ojca, ktorego nie mielismy (zmarl na raka,
kiedy mialam 1,5 roku).
Okazuje sie, ze wiekszosc samobojstw chlopcow nastoletnich bierze sie stad, ze
odkrywaja, ze sa gejami i nikt ich nie chce. Moze by zmienic prawo tak jak w
paru madrzejszych krajach(np Holandia, Japonia, Kanada). Wtedy taki Jankowski
czy Krollop by mieli bardzo pozyteczna role do odegrania. Jestem studentka
socjologii,. Moj promotor nie zgadza sie na prace magisterska na ten temat.
Chce zostac na uczelni i moze zrobie doktorat o tym.
Przeciez problemem nie powinno byc kto z kim, tylko cxzy to jest DOBROWOLNE. Na
wszelki wypadek pisze, ze jestem normalna, mam chlopaka i nie mam zadnych
zainteresowan lewicowych.
Po prostu chcialabym uratowac zycie takim, jak moj brat, albo inni chlopcy,
ktorzy z przerazeniem odkrywaja, ze sa gejami i ich spoleczenstwo nie
akceptuje.. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: PiS: odebrać Jaruzelskiemu biuro, ochronę i sto...
jak wybuchnął stan wojenny miałam 10 lat i pamietam jak starsi mówili że
jaruzelski wybrał mniejsze zło czyli stan wojenny by właśnie nas ochronić przed
najazdem ruskich. więc dajmy mu spokój. po tylu latach jeszcze się indyczyć i
wściekać z powodu przeszłości i karać ludzi ??? po co ? a gierka nie chcesz
ukarać ? albo walęsy za coś ?? zawsze się coś znajdzie. a kolegi z piaskownicy
co ci zabawkę rozwalił jak byłeś mały nie chcesz za to ukarać ??? od paru lat
mieszkam we francji i naród polski jawi mi się coraz bardziej pełen zawiści,
ksenofobii i zazdrości. a pcha się do europy....nad tym trzeba jescze trochę
popracować. zaznaczam przy tym że francuzi tez nie są lepsi. więc ten który
pisze takie dyrdymały nt jaruzelskiego niech się lepiej prześpi albo pójdzie
zaopiekować jakąś biedną staruszką. będzie większy pozytek. pozdrawiam Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Zjawisko fali w domu dziecka
TY MASZ FACET COS Z GLOWA NIE W PORZDKU. ZA TAKIE PROPOZYCJE TO CIEBIE POWINNI
WYKASTROWAC !!!!MYSLE ZE JAK MIALES 10 LAT TO CIE STARSZY O DWADZIESCIA LAT
KOLEGA ZERZNAL I JESTES DO DZISIAJ WSCIEKLY ZE CI NIE DAL FORSY JAK ZAWSZE???
CIEBIE POWINNO SIE ODIZOLOWAC! Z kad ty masz pieniadze na komputer i oplacanie
internetu?Psychologia tlumu mowi mi ze jestes sado -macho i lubisz to na 10
letnich chlopcach. Sam sobie utnij jaja a chlopcow zostaw w spokoju bo sa
absolutnie normali pod sloncem. A kolega na wozku mial pecha nie przewidzial
ze on za to zaplaci i ma szczescie bo jak by nadal zostal w tym domu to za
kilka dni mialby pogrzeb. Tkie sa prawa! dzieci sa okrutne!!!!musisz koles
wiedziec. A jak troche zmarznie to bedzie wiedzial ze najlepiej sie
zonanizowac w ubikacji a nie proszac o to 10 letniego chlopaka. Zadrosc jest
choroba za ktora sie placi!!!!No i zaplacil a zboczeni wychowawcy i dyrektor
pozbyli sie klopotu i mysle ze i uratowali mu tylek. jacy ci wychowawcy sa
gnoje to sa ale nie glupi!!?? co by bylo jakby nagle zdarzyl sie trup na wozku
w domu dziecka? TOTALNY KANAL!!!! a jakies tam pierdoly z sexem? W
poprawczakach pieprza sie 24 godziny na dobe i wszyscy o tym wiedza i jakos
zyja!!!Oj czlowieku popraw sie ! bo to co piszesz na lamach tej strony tio
zakrawa na kryminal! peppo z niemiec!!!! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: 1981. Cel: Kraków
kolargolo napisał:

> to watpie zebys mowil ze to byla dobra rzecz - to byla podlosc i
> nawet jesli konieczny byl sam stan wojenny (radziecka inwazja) to
> nie musieli zgnoic calego narodu przy okazji i nie musialo to trwac
> tyle lat i tego Jaruzelskiemu nigdy ne wybacze.

Coś mi sie wydaje ze miales 10- lat jak bylstan wojenny ,
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc honor
rozumiem, że szanujesz tylko "naukowców"...
...którzy od 40 lat nic nie odkryli, niczego nie osiągnęli.
Pierdzą za pieniądze podatników w PANowskie stołki (nb. instytucja komunistyczna) i czekają na emeryturkę.
Liczy się tylko to, że nie donosili?

Jesteś kryształowo czysty, wspaniały autorytet z Ciebie.
Nigdy nie współpracowałeś z komuną - albo miałeś 10 lat jak się skończyła, albo nic nie osiągnąłeś, więc nie mieli powodu, by cokolwiek Ci oferować.
Łatwo mieszać wybitnych ludzi z błotem, za tak wspaniałym nickiem, nie podpisując się nazwiskiem.

Ale "normalny człowiek" przede wszystkim patrzy na siebie - na własne osiągnięcia, własną czystość moralną.
Rozumiem, że niektórzy mogą udawać "czystych" dopiero gdy wszystkich wokół obrzucą błotem.

Za łapczywym wytykaniem błędów i amoralności innych kryje się własny defekt społeczny - frustracja, hipokryzja itp.
Nie potrafię być lepszym od innych - to przynajmniej ich uwalę.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Bóg chce dziesięć procent. Sekta dla bogatych
Hm...Nie przypominam sobie ,aby jakiś kaznodzieja prowadził mnie za rączkę,na
może trochę jak miałam 10-13 lat i nawróciłam się wśród babtystów, jednak
baptystką nie zostałam i od lat chyba 20 mam z nimi nikły kontakt. Poznałam
kilka(może kilkanaście spoleczności, kościołów, zborów i innych zgromadzeń)wiem
co i kto w nich głosi, ale jedno nie zmieniło mi się nigdy:umiłowanie Bożego
słowa i niezmiennie przemawiający do mnie werset:"obudź się ,który śpisz, a
zajaśnieje ci Chrystus".Mam wielowyznaniową rodzinę, która nie zawsze potrafi
się dogadać, wiem, że nie zawsze to ja mam rację (bo cóż mi po mojej
racji?...Wyższa od tego nie będę).Nie szukałam w Biblii obietnic, a objawienia
Prawdy. Kto jest Prawdą, Drogą , Życiem- Jezus Chrystus.
Stoczyłam wiele doktrynalnych i teologicznych bojów słownych, dzięki temu
lepiej poznałam Słowo, nie moją rolą jest uczenie Ciebie- to działka
zarezerwowana dla facetów, ale nikogo nie prosiłam o pokazywanie mi Boga- On
mnie znalazł.Jednych znajduje ,innych nie. Nie wiem dlaczego ani jak to się
dzieje, to jedna z tych tajemnic, na które nie znam odpowiedzi.Mogę tylko
zacytować:"Bóg jest , który się serc bada".Myślę, że dalej szukasz i życzę
wiary i nadziei oraz czegoś czego będziesz mógł się mocniej niż ludzkiej ręki
uchwycić.Bóg jest Duch, a z istotami duchowymi nigdy niewiadomo. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Byłbym zerem, gdyby nie smycz
poczatek lat 80 , wigilia gdzies w zapadlej dziurze na Mazurach, mama lata po
kuchni ,ojciec w swojego moskwicza bierze swoje trzy corki i jazda po
choinke.Dojechalismy gdzies do lesniczowki na koncu wsi pod lasem.Ojciec
poszedl do lesniczego , pewnie ten postawil mu cos na rozpoczecie rozmowy,wtedy
duzo osob jezdzilo po czym glebszym, siedzial w tej chacie ponad godzine , my w
tym zimnych ruskim wynalazku juz na rzesach chodzilysmy, ja jako najstarsza
postanowilam wrocic do domu , mialam 10 lat do domu bylo z 7 km , trase
zapamietalam , zostawilam mlodsze i z kapcia do chaty . Mijalam juz pierwsze
domy mojej miejscowosc ,gdy dogonil mnie moskwicz , wsciekla twarz ojca i bicie
przez palto, oczywiscie zjedzil z siostrami wszystkie inne drogi , nie wierzyl
ze dam rade wrocic do domu. W chacie brak swiatecznej atmosfery i oskarzenia;
wtedy juz definitywnie przestal byc tata i zostal ojcem, a pod choinke dostalam
Chatke Puchatka i znienawidzilam tego misia na wiele lat. A pozniej juz bylo
tylko gorzej... Jak mozna szacunku nauczyc biciem , nie wiem . Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Byłbym zerem, gdyby nie smycz
Ja do tej pory nie mogę uwierzyc w siebie.Moje dzieciństwo skończyło się gdy
miałam 10 lat i moi rodzice zaczeli pic.Wyzwiska i bicie to była
codziennosc.Zawsze wmawiano mi ze jestem do niczego i tak do tej pory myslę.ale
moje dziecko wie ze jest najwazniejsze w moim zyciu i to się liczy.nigdy nie
doswiadczy tego co ja:) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Michael Jackson nie żyje
M.J. jest królem i to nie puste slowa. Wszystkie teksty piosenki muzyka, show, styl styl zycia wszystko to bylo na poziomie zawzse wyprzedzajacym epoke, byl utalentowany wielowymiarowo. Kiedys jak mialam 10 lat kochalam sie w nim, zawsze mu kibicowałam i nigdy nie wierzylam z te wszystkie procesy. Co z tego ze byl zagubiony, kto w dzisiejszych czasach nie jest? kto nie traci rozumu, a jacko to gwiazda swiatowa, przy takim stylu zycia i tak sie dobrze trzymal. Najwazniejsze ze zmienił swiat. Jest moja inspiracja, sprawia ze chce zostawic po sobie better place...
szok, jego smierc, mial dac kilka koncertow jeszcze, a tu tak nagle, i dzieci male....
:((((((((((((((((((((((((((((((
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Rodziłam na taśmie
Rodziłam na taśmie
Rodziłam na początku lat 90-tych właśnie. I te kobiety które wtedy nie zostawały jeszcze matkami miały szczęście. Byłam pierworódką. Leżałam 12h wyjąc bo jak się okazało były poważne komplikacje (jakie do dziś nie wyjaśnione)i czekałam na cesarke. Ówczesny ordynator koneckiej porodówki z sarkazmem mówił do 18-stoletniej rodzacej po co się za chłopakami uganiała. Ja miałam 10 lat wiecej więc mi wygarnął co do tej pory robiłam. Poród i opieke wspominam jak przeżyty horror. Mąż nie mógł mnie odwiedzić i zobaczyć dziecka ale za to mógł odwiedzić z załącznikiem gabinet lekarski by wydobyć jakies informacje o naszym stanie zdrowia . Jakieś konkluzje?-Na wsiach gospodarze lepiej traktują cielące sie krowy.
Lekarz w Polsce to wciąż bożyszcze o wątpliwym wizerunku. Jak będzie prywatne to byle jaki kitel nie będzie miał pacjentów. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: ignorancja i spychologia
protozoa napisała:

> 6. Te mrożące krew w zyłach opowieści o sali operacyjnej tez sa wytworem li
> tylko chorej wyobraźni. Nikt nie trzyma pacjenta na stole,

Owszem, trzyma. Ja byłam trzymana na stole. Byłam wtedy dzieckiem, ale nie tak
małym, żeby nie pamiętać. Miałam 10 lat, trafiłam do szpitala z zapaleniem
wyrostka. Na izbie przyjęć dostałam głupiego jasia i powieźli mnie prosto na
salę. Nie wiem, jak długo leżałam przytomna na stole, ale leżałam. Szanowna pani
doktor pewnie się teraz uśmieje, ale wie pani, co wtedy myślałam? Że zapomnieli
mnie uśpic i będą mnie kroić na żywca. I bałam się, jak chyba nigdy wcześniej. I
proszę nie mówić, że zmyślam! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Podnieść VAT, oszczędzać, czy pożyczać - rząd m...
> Przy wzroście 7%, przy znacznie wyższych podatkach, mieli roczny deficyt 30 mld
> zł. Czyli pożyczali i przejadali, pieniądze które teraz w czasie kryzysu musimy
> spłacać.

Typowa odpowiedź ćwierćinteligenta.
1) W Polsce nie ma kryzysu jest jedynie spowolnienie. Nadal mamy wzrost
gospodarczy.
2) Musisz sobie uświadomić jedno, ilość pieniędzy nie zależy od wzrostu
gospodarczego tylko przede wszystkim od tego na jakim poziomie jest PKB. Jeżeli
np. rok wcześniej miałeś 10% wzrostu gospodarczego a teraz masz 2% wzrostu
gospodarczego nie znaczy to że masz mniej pieniędzy niz rok wcześniej. Wręcz
przeciwnie masz ich więcej bo masz 2% wzrost PKB. Co innego gdy jest recesja i
masz np. -10% wzrostu gospodarczego wtedy masz mniej pieniędzy niż rok wcześniej.
3) Nie wiem czy słyszałeś ale obecnie do przetargów przystępuje więcej firm i są
niższe koszty np. budowy dróg.

Nie że uważam PiS za cudotwórców którzy wspaniale zarządzali moim majątkiem,
wręcz przeciwnie ale twoje argumenty nie są godne człowieka inteligentnego. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Testowanie uczniów, czyli parcie na wynik
jasne, że to jest najbardziej obiektywne pod warunkiem, że z testu
przedmiotów ścisłych poza "strzelaniem" typu A,B,C lub D trzeba
także gdzieś na kartce pokazać chociaż niektóre obliczenia (gdy np.
w zadaniu mowa jest o procentach, a w głowie 95% tych dzieciaków
tego zadania nie policzy - musza być więc gdzieś obliczenia ucznia,
jak sie doszło do tej odpowiedzi)

Świetny patent na testy miał mój fizyk w ogólniaku - miałeś 10 zadań
z których mogłeś zdobyć razem 20pkt (za dobrą odpowiedź z każdego
zadania masz 1 pkt + za udowodnienie pisemne drugi punkt). Ocene
dopuszczająca miałes dopiero po zdobyciu 50% + 1 pkt (czyli jakbyś
nawet trafił idealnie wszystkie odpowiedzi, a nie udowodniłeś żadnej
pisemnie, to i tak zabraknie Tobie 1 pkt do "dopuszczającej" - jest
to idealny patent na "strzelaczy").
Coś podobnego powinno byc na tych setach - nie zdobędziesz 50%
wszystkich punktów +1 i nie zdajesz do ŻADNEGO liceum..... i
nieważne czy kułeś na blachę czy to faktycznie rozumiałeś - nie
zdałeś (i z wykształceniem podstawowym jedziesz na zmywak na Wyspy) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Zło dzieje się na poczcie
"zaginęło" ponad 200 tys. przesyłek. To 0,3 proc.
A mi nie żal, bo ta hołota ma to gdzieś. Jedni kradną, a drudzy "uczciwi" olewają: "miałam 10 paczek jest 9, eee tam pewnie się pomyliłam w liczeniu".

"Oficjalnie Poczta przyznaje, że w ubiegłym roku "zaginęło" jej ponad 200 tys. przesyłek. To 0,3 proc. wszystkich zrealizowanych przez operatora usług powszechnych."
Jakim cudem 0,3%? Bo listów zwykłych nie kradną! A jeśli już to brak dowodów. Paczek kradną dużo więcej.

Jak się przed tym bydłem zabezpieczyć?
-jak wysyłasz paczkę to ją ubezpiecz, choćby na 1grosz, to gwarantuje że dojdzie
-jak wysyłasz coś mało wartego to wyślij to listem poleconym, za który odszkodowanie to ok.115 zł (żądaj 200 nawet jak tam był papier warty 1grosz:) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: B. esbecy przeczą by Niezabitowska była TW
To chyba Ty mylisz sb z jednostkami ss....Wiesz co ci powiem, najbardziej
zastanawia mnie to, że najwięcej do powiedzenia o prl-u i sb, mają ludzie,
którzy najmniej tak naprawdę mieli do czynienia z w/w. Nie jestem małolatem o
ile Cię to interesuje, za to dobrze obserwuję...mam w pracy kolegę, ma 30
lat...i jak mówi o tamtych czasach, to lubi podkreślać...dostało się parę razy
pałami.....I tak mnie zastanawia, jak wybuchł stan wojenny miałam 10 lat.on miał
7....ciekawe gdzie i za co dostał tymi pałami....Chyba raczej dostał wpie..
jak kradł "jabłka z sadu", a dziś wielki męczennik:)
A co do tej całej lustracji.....najbardziej zacietrzewieni w rozliczaniu są ci,
którzy sami byli zagorzałymi TW, tylko są pewni, że ich teczki są
zniszczone...Sama wiem o takim, który piastuje wysokie stanowisko ministerialne
,działa w organizacji "ujawnić prawdę"......szkoda tylko, że ta prawda nie
dotyczy jego....a tylko dlatego, że kiedyś ktoś, był tak głupi, że jego teczkę
całkowicie zniszczył Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Bez lewicy ani rusz
Lewica i tak się odrodzi.
Poczekajmy jeszcze rok, - dwa lata- ludzie będę wspominac lewicę jako
najsensowniejsza partie ostatnich 20 lat. Warto sobie przypomnieć, kto
stalibizowł budzet po AWS-ie, kto choć troche wyciszyl kościół po latach 90-
tych,kiedy na religii 10 latkom zapodawano "Nieme krzyki" o aborcji, z kim
wchodziliśmy do Unii i kto negocjował;/ Prawica, nei mówięc już o takich
ugrupowaniach jak LPR(co to właściwie jest ? Ugrupowanie nacjonalistów?)zawsze
głownei brużdzi i mówi NIE.

Gdyby Olejniczak chciał ,jak nie chce, wyszedłby idealnie w porozumieniu z
Borowskim, mimo, ze ten jest poza sejmem.

A wszystkich, którzy zaraz zaczną mnie wyzywac od komunisty i krzyczeć o
lustracji powiem dwie zreczy:

- zanim zaczniecie tu wypisywać głupoty, weżcie sobie jakaś ksiazkę do historii
i poczytającie co różni socjalizm i komunizm, a także co podciąga sie pod tzw.
lewicę
- nie aniołki, nei byłam uzłoba w PRL-u, bo w 89 roku miałam 10 lat:P Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie
nie popieprzyło, niestety
amator kosztował 4500-5700 (zależy jak wersja), cukier kosztował na początku
lat 70 kosztował 12, nastepnie 10,50 a nastepnie wprowadzono kartki na cukier
(z początku nawet ładnie drukowane) - 2 kilo na miesiąca, a reszt, bodajze po
25. Bilt tramwajowy kosztował 2 złote, oranzada 2,30 lub nabija 2,20.
Oczywiscie, że dla Ciebie nic nie ma sesnu, co wybija twoj tok myslenia z
rownowagi.
Merry Christmas
A radmora kupował razem z Danielem (gramofon) - to wiem ile zapłaciłem
(prowadze takie tam rozne zapiski).
A skoro miałes 10 lat w 1975 - to gadka z Tobą to strata czasu dla mnie! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: PiS nie zgłosi innego kandydata na RPO
Moze prof. Wiatr ???
Kaczorku, nie zlosc sie tak. Miales 10 lat klamiacego prezia, ktory nawet
magistrem nie byl i pary z buzi nie pusciles, a teraz tak ci glupio z powodu
RPO. Sprobuj liste spoleczna z podpisami zaaranzowac: prof Wiatr, prof.
Pastusiak pasowaliby na nia, jak ulal. To ludzie swiatowi, cala geba
demokraci:))) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Seks boli
Skąd seksoholizm?
quadrophenic dzięki :-)
życzę Tobie i Twojej żonie zdrowienia
Vera się nie do końca zgadzam, że uzależnienia można wyleczyć spacerowaniem i
wyciszeniem :-), poza tym przecież w uzależnieniu ruina następuje po wielu
latach często, a znam człowieka, który rozkręcił biznes w czasie największego
apogeum nałogu. Z tego, co ja przeżywam wynika, że uciekać w uzależnienie
potrzebuję, bo uciekam przed nagromadzonym bólem z dzieciństwa, którego nigdy
nie było mi dane przeżyć. Zdrowieję, kiedy nie zakłamuję swoich uczuć i
wspomnień. To dlatego nawet siedmiolatki mogą uciekać w masturbację (ja miałam
10 lat). Robiłam to, po to, żeby zabić poczucie opuszczenia i samotność.Na
szczęście już nie muszę tego robić.
p.s.Proponuję ten link: www.slaa.pl/uzaleznienie_od_seksu_i_milosci

Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Kwaśniewski: Polska powinna podłączyć się do Ga...
Kwaśniewski: Polska powinna podłączyć się do Ga...
komuszek zawsze wylezie,a raczej wlezie w dupe moskwie.Z przyzwyczajenia? Olek
nie podskakuj,miałes 10 pełnych lat!pamietamy Charków i sawoir wiwre,a i
drabinę też
www.johnnykalesony.republika.pl/bachorek.gif Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Czesi już mogą jeździć do USA bez wiz
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ.
Miałam 10-letnią wizę, byłam tam dwa razy i dwa razy wróciłam.
Zmieniłam paszport, więc chciałam przenieść wizę do nowego, co jest zwykle tylko
formalnością. Okazało się, że pani konsul mi nie wierzy, że wrócę po upływie 6
miesięcy (chciałam jechać na miesiąc wakacji) i że nie podejmę tam pracy. Jakoś
jej to nie obchodziło, że mam tutaj firmę, niepuste konto w banku, a także inne
zobowiązania.
Argument był jeden "nie, bo nie" i żadnej dyskusji. Cudowne uczucie kiedy Cię
przekonują, że jednak jesteś wielbłądem. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Czesi już mogą jeździć do USA bez wiz
> Łaska pańska na pstrym koniu jeździ.
> Miałam 10-letnią wizę, byłam tam dwa razy i dwa razy wróciłam.
> Zmieniłam paszport, więc chciałam przenieść wizę do nowego, co jest zwykle tylk
> o
> formalnością.
Cos sciemniasz dziewcze.
Jak masz nowy paszport a w starym wazna wize to jezdzisz z dwoma paszportami.
Wizy nie trzeba "przenosic"

Ja robilem wize w konculacie w Monachium (gdzie mieszkam). Pytali gdzie pracuje
i ile zarabiam. Zona ktora tez sie starala o wize nie byla pytana juz o nic! :)
Oboje dostalismy na 10 lat.
Bylismy we wrzesniu na 2 tygodnie na wschodnim wybrzezu: NYC-Atlantic city-
waszyngton-poludniowa floryda (key west, miami, west palm beach)

topek -> jak zawsze pozdrawiajacy Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Dlaczego Amerykańskie auta są takie tanie ?
> nie przyjechalem tutaj sie dorabiac tylko normalnie zyc
> nie jestem tutaj "na zarobku"

Tak jasne. Pewnie miales 10 mln USD i po prostu spodobalo ci sie w californi i
zdecydowales sie kupic rezydencje w Beverly Hills i tam pomieszkac.

Prawda jest taka ze ty albo twoi rodzice wyniesliscie sie z Polski do USA za
lepszym zyciem i zebys chociaz mial tego marnego VW Jette czy cos tam a nie
popylal maluchem placac za paliwo 4.30.

i zreszta nie masz sie co wstydzic tego, ja tez tak zrobie chyba.

> chodzilo mi o to ze patrzenie na ameryke przez pryzmat tanich samochodow i
> benzyny to nie jest calkowite oblicze tego kraju

Jasne ze nie. Ale to jest forum auto moto a te dwie sprawuy ukazuja ze w USA
czlowiek tyle samo pracujacy co w Polsce moze miec 5 razy lepszy samochod i
miec gdzies ceny benzyny a instalacji gazowych nie znac nawet z opowiesci (no
chyba ze odwiedza polskie forum auto moto)

Prawa o USA jest taka ze ciezko pracujac tam po jakims czasie sie posiada to i
owo z dobr doczesnych a w Polsce pracujac tak samo ciezko po takim samym czasie
dorobisz sie ale 10 razy mniej niz w USA. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: KIA i jej 7 lat gwarancji....
jak miałem 10lat to w polsce nie było koreańskich samochodów.

pamiętam Datsuny ale nie wiem czy to japończyk czy koreaniec i tak to były
jakieś ułamki procent.

Koreańczyki się rozpowrzechniły gdyż są tanie i przez co adresowane do większej
częsci naszego społeczeństwa.

ale i tak w segmencie smaochodów dla Kowalskiego to co zrobiłą Skoda nikt już w
Polsce nie dorówna czy nawet przegoni.

dlatego by wyrabiać sobie markę KIA musi mamić 7 letnią gwarancją.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Posłałem frajera na krawężnik.
Jesteś cool??!!!!!
Gość portalu: miras napisał(a):

> krakus ty pedale bez jaj wziales sie za nasladowanie tego idoty bimbowniczka
> czy jak mu tam? czy tez to wlasnie ty nim byles? wez sobie pocmokaj pompona
to
> ci przejdzie ochota na wypisywanie idiotyzmow na forum
> ps.pieprzeni prowokatorzy :[


Piękna polszczyzna!
Pewnie do podstawówki miałeś 10 kilosów i na dodatek pod górkę?

Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: mam prawko,a boję się jeździć
Mam prawo jazdy juz 32 lata .Po 20 latach jezdzenia,mialam 10 lat
przerwy.Wykupilam 10 godzn jazd doszkalajacych ,a potem zaczelam sama wyjezdzac
noca/duzo mniejszy ruch/ po 2 - 3 godziny.Moje samodzielne wypady byly coraz
wczesniejsze/godzinowo/ az wtopilam sie bez problemu w normalny ruch w
godzinach szczytu.Od 2 lat jezdze codziennie i to dosc duzo,a teraz skonczylam
62 lata zycia. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Tarnów kiedy najbliższy egamin?
Około 3 tygodni czasem krócej jeśli to sama praktyka ;) ja zdałam przedwczoraj
za 6 razem;/ za pierwszym oblałam łuk bo robiłam go na pamięć...ale jeśli
normalnie sobie radzisz to dasz rade ;) asfalt równy więc idzie jak po maśle ;p
a odległości egzaminów miałam 10.04, 2.05, 23.05 i tak dalej ;) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Kierofca bombofca arystokrata szos ;)
mdrive napisał:

> ...jak to ze "starym" na pokładzie???. Przecież nauce jazdy nie
wolno przewozić
> pasażerów!!! :(:(:(


A tego to dokładnie nie wiem, ale skąd wiadomo, że to nie jest drugi
kursant siedzący z tyłu :)
A tak poważnie to raz miałam 10-latka na pokładzie , 26 km przez
miasto, Policja stała obok w korku, popatrzyli tylko , no może
troche dziwnie i nic...
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: prawko mam ale
ja tam nigdy nie bałam się jeździć. do kierowania ciągnęło mnie już od dziecka, pierwszy raz ojciec pozwolił mi ruszyć naszym polonezem kiedy miałam 10 lat :) przed rozpoczęciem kursu jeździłam trochę z tatkiem. instruktorzy się na mnie wkurzali że za szybko jeżdżę.. no bo kto to słyszał jeździć po mieście 50 km/h ;) egzamin zdałam w styczniu, za pierwszym razem. mam już za sobą samodzielną wyprawę do gdańska. teraz to ja pełnię w domu rolę "szofera" :D
ciężko jest mi poradzić coś w takiej sytuacji gdyż nigdy nie miałam takiego problemu... po prostu trzeba jeździć, jedzić i jeszcze raz jeździć. na początku z kimś (ale napewno nie Lką) a jak będzie już dobrze szło to próbować samemu.
pozdrawiam i życze powodzenia :) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Dziekuje instruktorom ze szkoly HigH w Poznaniu
Dziekuje instruktorom ze szkoly HigH w Poznaniu
Skonczylam kurs w Gnieznie. Nie chce robic antyreklamy ale w osk do
ktorego chodzilam niewiele mnie nauczyli. Pozniej mialam 10 godzin
jazd dodatkowych w szkole jazdy HigH w Poznaniu i zdalam od razu.
Bardzo dziekuje wszystkim instruktorom - jezdzilam z trzema - byli
znakomici. Dowiedzialam sie wszystkiego co potrzebne aby zdac
egzamin.
Polecam te szkole wszystkim przyszlym kursantom. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Jazdy doszkalające - gdzie najlepsze w Warszawi???
Polecam szkołę "u roberta" , w ossowie pod warszawą a tam instruktora -Michała. To jest genialny instruktor,
1.potrafi przekazać wiedzię,
2.Ma ogronmą wiedzę
3.Zero stresu
4.Bardzo uczciwy instruktor
5.Czas spędzony na jazdach to przyjemność.
Zwiedziłam ze cztery szkoły ,żeby się doszkolić i w każdej z nich mój chaos dotyczący zasad ruchu drogowego w praktyce, się pogłębiał.
To była masakra, pierwszy inst cały czas się darł, drugi nie nie tłumaczył, pisał sms, generalnie miał w nosie co ja robię i czy umiem czy nie.
Po wejściu do auta u p. Michała ,pierwsze jego słowa to: jestem najlepszym inst na Mazowszu. I sprawdziło się.
Dopiero u p. Michała ogarnęłam w mig o co chodzi. Miałam 10 godz doszkolenia i starczyło.
I tutaj potwierdza się moja teoria, że zdać albo nie zdać zależy w ogromnej mierze od nauczyciela
POLECAM pomimo że jest szkoła spoza Warszawy, pozostali inst. z tej szkoły -tak samo. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: koszmar:/
25 godzin dla osoby, która nigdy wcześniej nie siedziała za kółkiem
to bardzo mało. Poza tym - nie liczy się liczba godzin tylko to co
na nich robicie...A to już zależy od instruktora, czy potrafi
efektywnie ten czas wykorzystać. Dużo zależy też od intensywności
kursu (długie przerwy między jazdami powdują, że kursant potrzebuje
2x więcej godzin, żeby opanować to samo co inni w "przepisowym"
czasie) no i predyspozycje, to, czy się boimy jeździć czy nie.

Moja rada jest taka, żebys się nie przejmowała. Ja poczułam bluesa
dopiero po kursie podstawowym, ale to wynikało między innymi z tego,
ze połowę kursu przejeździłam z gościem, który mnie niczego nie
nauczył (wyobrażasz sobie kursantkę, która po 12 godzinach nie wie
co to ruszanie z ręcznego, ani raz nie parkowała równolegle a łuk
robiła może z 5 razy?) a do tego miałam 10-cio dniowe i dłuższe
przerwy między jazdami.

Twoim celem jest zdanie prawa jazdy - być może będziesz na to
potrzebowała 40 godzin nauki, być może 60 a może i 100. O ile
jeździsz z naprawdę dobrym instruktorem żadna z tych godzin nie
będzie stracona i wszystko zaprocentuje w przyszłości. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Kto uważa że 30 h jest za mało i mało po nich umie
Nie martw sie. Ja mialam 10 jazd i tez marnie mi idzie. Tez gasnie mi samochod:
( Za szybko puszczam sprzeglo. Na dodatek na skrzyzowaniach i rondach boje sie,
ze pojade pod prad, niechcacy zmienie pas! Pewnie dla innych osob to proste:(
Pocieszam sie, ze to dopiero 1/3 calosci, ale nie sadze, zebym byla dobrze
przygotowana po 30h, skoro popelniam tak podstawowe bledy. To chyba kwestia
predyspozycji. Mialam 2 h z okropnym instruktorem, ktory byl strasznie nerwowy
i balam sie przez niego. Teraz jezdze z bardzo spokojnym facetem i jest
znacznie lepiej. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: linia frontu poszukiwana
Gość portalu: czeremcha7 napisał(a):

> Ja we wrześniu będę miała 40 ale ja to wszystko robię z poślizgiem. Mam dzieci,
>
> które mają dopiero rok i dwa lata. Dopiero teraz przyszła na mnie pora na kurs.
>
> Przedtem nie było mi aż tak bardzo potrzebne bo wszystko było niedaleko. Teraz
> przeprowadziliśmy się na wioskę i sytuacja się zmieniła.

To tak jak ja:-) Dopóki mieszkamy w M-jach, to prawo jazdy nie jest mi
potrzebne, ale za ok. pół roku przeprowadzka 6 km dalej, dojazdy do pracy, do
szkoły no i zacznie się problem. Moje dzieci trochę starsze -12 i 9 lat:-)

Pierwsze podejście do prawa jazdy miałam 10 lat temu, zaczęłam ale nie
skończyłam. Wtedy to ja się zupełnie do tego nie nadawałam, ruszenie na ręcznym
było niewykonalne. Inna sprawa, że instruktor tak na mnie krzyczał, że ze
strachu przed nim nic mi nie wychodziło.
Teraz jest inaczej, mam motywację - będzie swoje autko, swój dom, samodzielność,
fajnie będzie:-)

pozdrawiam weekendowo
Basia Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: najlepszy ośrodek szkolenia w Wawie
Hmmm ,ktory polecam ktory odradzam zalezy gdzie mieszkasz.Warto wybrac
osrodek najblizej WORDA w ktorym masz zdawac.,po to by pojezdzic trasami
egzaminacyjnymi,poznac teren .Ja mieszkam na Powstancow do osrodka mialam
10 min drogi,www.czumy.waw.pl/index.php?go=glowna i jezdzilam szara
corsa z bardzo fajnym i cierpliwym instruktorem ,ktorego moge polecic .Teraz
trafil do niego moj brat.O to tyle.Pozdrawiam Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Powtarzający się sen
Powtarzający się sen
Prosze o interpretację snu. Gdy miałam 10 lat zmarła moja babcia. Zmarła w
domu gdy byłam sama z siostra w domu. W wieku około 15 lat zaczął mi się śnić
sen, który powtarza się do tej pory. Chodze po cmentarzu i szukam grobu mojej
babci, groby są różne zaniedbane, pozapadane ale i także nowe, udekorowane
kwiatami. Znajduję grób cały zarośnięty trawą, przykryty liśćmi lub śniegiem
zaczynam odgarniać te zanieczyszczenia żeby zobaczyć tabliczkę z nazwiskiem
na grobie. Jestem pewna że to grób babci - gdy odgarniam do końca
zanieczyszczenia z tabliczki okazuje się ,że jest na niej jakieś zupełnie
inne nazwisko.
Dodam jeszcze, że kiedyś opowiedział ten sen mojej mamie ... i okazało się ,
że Ona ma też taki sam powtarzający się sen! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Waleczne Wojsko Polskie
Armia sie zmienia. Tak jak i swiat sie zmienia. Kiedys w zakladzie produkcyjnym
miales 10 inzynierow, 50 technikow i 500 robotnikow. Dzis masz 500 inzynierow.
Technikow i robotnikow zero.
Tak bedzie i z armia. mieso armatnie w dobie wysokiej techniki nie jest
potrzebne. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: spodnie firmy BRUGI - czy warto ?
Jeżdżę w spodniach Brugi model Bako, mają zdaje się parametry 3000/3000.
Sprawdzają się bardzo dobrze, oddychają i nigdy w nich nie zmarzłam jeżdżąc w
temp poniżej -10 st. Mialam 10 razy na sobie i żadnych wpadek z jakością nie
było.
Kosztowały ok 169 zeta przed promocjami. Warto!
Kurtka z makro też sie sprawdziła.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Zbiornik do gromadzenia wody deszczowej.
Ja taką pompkę miałem 10lat temu i wytrzymała mi 1/2roku ( fakt mam większy
ogród) ale nie miałem wtedy trawnika. Cicho? - tak tylko w głebokiej studni i
lanie bez zraszacza. Wydajność układu pompa- węże do polewania w poprzednim
poście zestawiłem tylko w oparciu o przekrój węża. Można inaczej: -pod krzaczek
masz wlać 2 wiadra wody, tj ok 25 l. Stosując wąż 3/4" kosztuje Cię to 0,5
grosza, Wężem 1/2" kosztuje to 1grosz w trzecim przypadku kosztuje już
4grosze!! Proporcje 1:8!!! . Wniosek jest prosty, używać ssraszaczy tylko tam
gdzie to niezbędne/ przędziorki, trawnik/. Pisałem już wcześniej że dla układu
pompowego /nie dotyczy wodociągu/ nie należy oszczędzać na wężach.
Magazynowanie wody najlepiej w zbiornikach na powierzchni ziemi , zafoliować -
nawet w dni pochmurne to pod folią zawsze woda się grzeje. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: jeszcze raz rower stacjonarny :)
osobiście nie zdecydowałabym się na używany.
lepiej urządzic zbiórkę w rodzinie. i naprawde doradzałabym poszukanie okazji.
swój kupowałam 2 lata temu, w sklepach specjalistycznych kosztował 550-600, w
hipermarkecie dokładnie ten sam model byl na promocji, a ze mialam jeszcze
swiateczne kupony z sodexho, wiec dodatkowo do tej ceny mialam 10% znizki. po
prostu musisz zabawiać sie w polowanko :-) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Pomocy ! Jak rozjasnic kolor ?
Pomocy ! Jak rozjasnic kolor ?
Jestem w trakcie malowania i kolor okazal sie troche za ciemny. Mial byc
musztardowy ale dosyc jasny i bardziej zolty niz zielony a wyszedl dosyc
ciemny oliwkowy. Wlasnie pomalowalam pierwsza warstwe i zastanawiam sie czy
np. dodajac zoltego do farby, ktora mi zostala moge jeszcze uratowac sytuacje.
Czy jedna warstwa rozjasnionego koloru wystarczy czy bede musiala polozyc
jeszcze dwie warstwy. Mialam 10 l farby na pokoj 20 m2 - 50M2 murow do
pomalowania.
Czy ktos moze mnie poratowac jakas rada ? Z gory dziekuje. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Pomocy!Kuchenka elektryczna czy gazowa?
mialam 10 lat kuchenke gazowa, teraz od roku mam elektryczna - nie osmalaja mi
sie garnki (jestem roztargniona) i nie osadza sie taki tluszcz na meblach;
nie widze roznicy w kosztach eksploatacji - na kuchence elektrycznej gotuje
inaczej - czesc potraw zostawiam na wylaczonej, ale ciagle goracej, kuchence
zeby "doszly", na gazie tak sie nie da zrobic;
butla gazowa to pomysl dobry na dzialke - poza tym normalne kuchenki gazowe
trzeba przerabiac, tak zeby mogly pobierac gaz z butli, to tez wydatek... Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: czego nie polecacie z IKEI?
Kanape-sofe mialam 10 lat i material wreszcie sie przetarl jak
syn zaczal po nim jezdzic zelazniakami.

Poza tym mam posciel - nie farbuje.

Materac pojedynczy uzywany codziennie od 12 lat - trzyma sie
swietnie.

Liczne szafy i polki - moj maz jest zlota raczka i sklada je
z poziomica, wiec o skrzywieniach nie ma mowy :-)).

Pare razy brakowalo roznych srubek itp.

Generalnie uwazam, ze IKEA nie produkuje rzeczy, ktore
maja przetrwac wieki i tego raczej nie oczekuje. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Oświadczenia majątkowe dla studentów
socjal
I cale szczescie! Przeciez to paranoja. Przez tych oszustow przez 2 lata nie
dostawalam socjalu, bo mialam 10 zl dochodu za duzo (!), za to dostawal go
kumpel, ktory ubieral sie tylko w firmowe ciuchy, a mial 80 zl dochodu na
miesiac. Ciekawe za co zyl (i kupowal firmowe ciuchy)? Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Test po szóstej klasie:)
Test po szóstej klasie:)
Dla mnie dziewczyny z średnią 4.9 był trudy.Najgorzej było z wypracowaniem.W
ostatnim próbnym miałam 10/10p.za opis swojego zwierzaka:).Z matmy zadanie o
dziłce było łatwe:PP.8D przed testem miałam ogromnego stresa:D.Zaczeliśmy
pisć o 9:03-10:03.:) w Sali pisało 13 uczniów i obserwowali -2 nauczycielów z
naszej szkoły i jeden z poza szkoły.:) Liczę na powyzej 30 punktów.:) Życzę
wam podobynych winików:) BuuuUUuuZZzzZZziOOooooOOOLeK:* 8* Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Wizerunek Matki w literaturze i sztuce
Hej ja mialam taki temat i dzis maturek bylo naprawde bardzo fajnie
mialam super mkomisje i mialam 10 pytan : 1. Czy Emila Korczynska
zawsze byla hipochondryczka. 2. Jaka moralnosc miala pani Dulkska w
stosunku do Zbyszka 3. Co nietypowego jest w matce Boskiej w
Lamencie Swiętokszyskim i porownac to do Bogurodzicy, 4. Wymienic
inna matke niz w Emilie Korczynska w Nad Niemnem I ja
scharakteryzowac, 5. Czy zawsze Cezarowy z Przedwiosnia postępoweal
z matka źle? 6. Kiedy cezary sie zmienil na zlego chłopca itd ale
reszty pytan nie pamietam... Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: w d upe jeża !!!
cholera, na próbnej za czytanie miałam 10 na 10.
teraz maksymalnie 5.
ma być SPOSÓB przedstawienia kurde a nie jakieś dyrdymały!! co to za odpowiedzi
z tej gazety!!do kibla z nimi!!
jedne wielkie gó...
i było trzeba się uczyć te trzy lata polskiego, i na cholerę mi to. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: WPISUJCIE WYNIKI ZE WSZYSTKIEGO
Radostek masz racje!!w kazdej szkole jest inaczej....i ciesze sie ze tego nie
bora pod uwage na studiach bo to by bylo troche nie w pozadku, ja z polskiego
mialam 10/20-podobno nie umiem sie wyslawiac, budowac zdan i robie bledy
frazeologiczne:P i za jezyk bylo 2/8..az mnie z nog scielo jak to uslyszalam a
niemiec rozszezony 18..powodzenia wszystkim na pisemnych!!:) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: MATURY USTNE W WIELU SZKOŁACH (Łodzi)TO OSZUSTWO!
U mnie w szkole naprawde byly przekrety! Nauczyciele oceniali wedlug tego czy
kogos lubia czy nie. prawda tez jest, ze wyzej oceniali osoby, ktore mialy
materialy pomocnicze. moja kumpela przeplakala w sali 10 minut i prawie nic nie
powiedziala, kiedy chciala wyjsc nuczycielka ja zawolala i kazala chociaz
pokazac te materialy. i praktycznie tylko za to zyskala 14 punktow bo na
pytania komisji tez nie odpowiedziala. Wiec to jest sprawiedliwe?! Ja mialam 10
punktow choc wydaje mi sie ,ze mowilam z sensem i na temat, odpowiedzialam tez
na pytania, ale nie mialam plakatow ani kaset. jednak komisja moglaby zwrocic
uwage na to, ze nie do kazdego tematu pasuja takie materialy. A to, ze ktos
inny dostal 20 punktow wcale mi nie przeszkadza bo jednak w jakis sposob musial
na te punkty zasluzyc! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: HISTORIA to też masakra w 120 minut!!!
Całkowicie się zgadzam, pytania częściowo raczej z historii sztuki i nie takie,
które świadczyłyby o gruntownej wiedzy historycznej, po co te próbne skoro
ostatecznie są zupełnie inne, jak na wyścigach , ja po godzinie miałam 10 pytań
zrobionych a dalej zostało 24 no i tylko godzina!!!Strasznie się zestresowałam
i teraz wyjdzie z tego wielkie gó..!!! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Z ILOMA PUNKTAMI DOSTALISCIE SIE NA UWM??
Listu dalej nie ma :(((
Ufff właśnie udało mi się zadzwonić ,heh do 5 razy sztuka ...:P
Przyjmowali od 11!
Miałam 10,nie dostałam się nigdzie ,czekam co prawda na jeszcze jedne wyniki
(będą we czwartek)ale szanse są minimalne...

PS.Mógłby ktoś napisać mi tak dokładnie co miał w swoim odwołaniu ,nie było ono
chyba wypracowaniem ?:P
Jak ktoś chętny to wielkie dzięki! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: pierwszy rok
Wiesz, nie zawsze tak jest że humanistyczne lecą w kulki - ja na mojej
pedagogice miałam na pierwszym semestrze około 36 godzin tygodniowo, a to wcale
nie tak mało, bo miałam 10 przedmiotów - zależy gdzie ma się te 12 godzin w
tygodniu i jaka to uczelnia, że tak leci w kulki. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Toksyczni rodzice
parallela napisała:

> Mama mieszkała z nami, bo kiedy miałam 10 lat babcia (matka
> ojca) praktycznie wyrzuciła ją z domu.

Najbardziej w calej historii uderza mnie ta analogia, jakby powtorka z zycia
Twoich rodzicow.
Najpierw matka ojca rozbila ich malzenstwo na wiele lat, teraz oni atakuja Twoj
zwiazek i usiluja go zniszczyc.
Trudno mi zrozumiec dlaczego to robia, dlaczego nie chca aby Twoj los byl
lepszy niz ich. Czy nie da sie z nimi porozmawiac? Albo przynajmniej z matka?
Skoro mieszkalyscie razem tyle lat domyslam sie, ze sie dogadywalyscie. Moze
skonfrontuj ja i zapytaj dlaczego robi Tobie to samo co jej tesciowa zrobila
jej. Moze ona sobie nawet nie uswiadamia jak bardzo Cie to rani?
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: wyjazd z kraju
Jak miałam 3 latka, pojechałam z rodzicami na rok do Francji. Jak
miałam 10 lat, rodzice zabrali mnie na 5 lat do Afryki. Za każdym
razem teskniłam - za babcią, za kotem, za koleżankami - i za każdym
razem adaptacja do nowego miejsca trwała może z tydzień (to samo
zresztą po powrocie do Polski). Do tej pory uważam, że te wyjazdy
dały mi ogromnie dużo - pozwoliły liznąć innej kultury i nauczyć się
pewnego zdrowego relatywizmu, dały możliwość perfekcyjnego
opanowania języków, nauczyły (z konieczności) szybko nawiązywać
kontakty, dały cenną lekcję tolerancji i nietolerancji, sprawiły, że
właściwie nigdzie nie czuję się zagubiona, nawet jeśli nie znam
języka.
Podróże, szczególnie te wiążące się z dłuższym pobytem zagranicą,
rozwijają, kształcą w sposób, jakiego nie wyobraża sobie średni
Kowalski jeżdżący na 2 tygodnie do Chorwacji. Jak nasza córcia
trochę podrośnie, mam nadzieję, że uda mi się wyciągnąć małżonka w
jakąś przygodę życia - najlepiej do RPA, Boliwii, Indii czy na inny
Madagaskar, gdzieś, gdzie kultura jest skrajnie inna. Dla jej dobra.

Babci na pewno mi będzie szkoda, ale wiem, ze taka już jest kolej
rzeczy - musimy wyfrunąć z gniazda, bo inaczej nasze dzieci zostaną
takimi nielotami, które nigdy same nie rozprostują skrzydeł.

Podsumowując: jedyne, o co się martw, to jak wynająć mieszkanie
(możesz to zlecić agencji lub powierzyć rodzicom) i jak zachować
kontakt z dziadkami (może fundnij im internet, słychawki do skype i
kamerkę?). Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: 39 tydzień- gdy skurcze przepowiadające bolą...
czesc ja mam tak samo jestem w 38 t.c i nad ranem obudzily mnie silne bole jak
na @ i twardnienia brzucha byly nieregularne ale bolesne bardzo tez jestem juz
tym zmeczona wczoraj mialam 10 razy na godz twardnienie brzuch prawie przez
caly dzien-co oznacza to twardnienie ?skorcze? czy przy twardnieniu dochodzi do
rozwarcia? moze nam pani expert cos na to poradzi pozdrawiam zoska Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: poród a wzrost
poród a wzrost
Pani Ewo! 4 miesiące temu urodziłam córeczkę. W czasie porodu musiano
zastosować oksytocynę, bo rozwarcie się nie powiększało. Po 5 godzinach miałam
10 cm, ale Zosia nie przemieszczała się w kierunku kanału rodnego, poród się
zatrzymał (a zaczął się odejściem zielonych wód) więc lekarz zrobił cięcie.
Tymczasem położne tłumaczyły mi ( w trakcie skurczy), że nie mam warunków do
porodu naturalnego, bo mam 150 a nie 155 cm wzrostu. Mówiąc szczerze,
podkopało to moją pewność siebie. Chciałabym więc zapytać czy rzeczywiście to
jest tak, że jak mam tyle wzrostu to nie powinnam rodzić naturalnie? Drugie
pytanie to czy jeżeli przy pierwszym porodzie rozwarcie się nie powiększało
bez oksytocyny a dziecko nie zeszło, to przy drugim jest duże
prawdopodobieństwo, że też tak będzie? (czytałam na forum, że przy drugim
porodzie raczej unika się podawania oksytocyny). Chciałabym następne urodzić
siłami natury, bo mam w planie 3-4 dzieci:-)...Następne planuję za 3 lata. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: ból brzucha po cesarce
p.doktor ma rację. Lampa bioptron działa cuda. Miałam tak samo jak
Ty. Z jednej strony zgrubienie i silny ból . Lekarze stwierdzili, że
zszyto mi nerw. Najpierw miałam 10 zabiegów laserowych, pomogło o
tyle, że mogłam się wyprostować. Potem załatwiłam sobie lampę-
pomogło niemal natychmiast. Naświetlałam po pół godziny dziennie-
można też 2x dziennie. Po tygodniu chodziłam jak nowo narodzona.
Dodam, że moje boleści trwały 2 miesiące. Pozdrawiam Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: skąd taka trauma?
Boże, miałam to samo:WYSOKIE PROSTE STANIE GłóWKI. po 8 godz. bólu miałam 10 cm
rozwarcia i chciałam umrzeć...nawet pisać mi się o tym nie chce, choć rodziłam
już ponad 3 lata temu, Myslałam, ze tylko mi się to przytrafiło...i myslałam o
sobie jak o histeryczce i miałam poczucie winy, że nie potrafiłam urodzić sama. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: klub wyrodnych mam karmiących butelką
Nie uważam się za wyrodka!
Witam, mam dwóch synków, jeden karmiony butlą, drugi piersią. Tak wyszło, że za
pierwszym razem naprawdęnie miałam pokarmu. Karmiłam butlą,
wysłuchując"mądrych" i życzliwych inaczej uwag lekarzy i położnych, ale gdy
dziecko traciło na wadze, a ja po 2 godzinach stosowania laktatora miałam 10-20
ml mleka - to nikt nie umiał pomóc.

Ale za wyrodną matkę nigdy się nie uważałam, wręcz przeciwnie. Dziecko
wykarmione butelką, pieszczone, kochane, przy tym zero nadwagi (chudsze od tego
karmionego piersią!), obydwa chłopaki zdrowe, rosłe na schwał - ideały :-))
Mimo różnych metod karmienia.

Grunt - to zapewnić dziecku miłość, czas, uczucie, jak nie można karmić
piersią - to karmić butlą, ale z całą możliwą miłością. A przy następnym
dziecku, może uda się karmić piersią!!!
Pozdrawiam serdecznie
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: 100g w miesiąc - 9 m-cy
ja daje właśnie soczki rozcieńczone nawet bardzo- na 50 ml soku 100ml wody, taki
gęsty tylko raz dziennie utle no a tak to herbatki właśnie.
Myśle że apetyt to sprawa indywidualna każdego dziecka ja sama byłam strasznym
niejadkiem a wyrosłam i żyje i wszystko ze mna ok a w wieku mojej córci czyli
jak miałam 10 miesiecy to wypijałam jednorazowo 50 ml mleka i to wszystko !!!! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: sushi - czy można?
sushi - czy można?
Co kraj to obyczaj . W Japonii wszyscy jedzą sushi , kobiety
ciężarne też , do tego piją litrami zieloną herbatę , i jedno i
drugie u nas w Polsce w ciąży zakazane . W Japonii kobietom w ciąży
zabronione jest jedynie jedzenie surowych ostryg . Może dlatego
Japonki tak mało przybierają na wadze w czasie ciąży , że głównie
sushi jedzą? Górna granica to 8 kilo , ja miałam 10 kilo na całą
ciążę i ginekolog w Japonii czepiał się ,że o wieeeeele za dużo. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Jedna pierś produkuje mniej...
Jedna pierś produkuje mniej...
...pokarmu. Od operacji,którą miałam 10 lat temu nie mam w tej piersi czucia.
Piers ta produkuje zdecydowanie mniej mleka- postanowiłam to sprawdzić i
odciagnąc, bo mały pijac z niej sie nie najadał, irytował i źle sypiał. Z
piersi tej max jednorazowo wypływa 20 ml , z drugiej ok 70-80 ml. Teraz podaję
swoj pokarm z butelki,by miec jasnosc ile chłopczyk wypija ( wczesniej nie
miałam pewnosci a dziecko dosc leniwe i zmeczone bezsennoscia zasypiało w
połowie ssania,by obudzic się za 30 min na dalsze karmienie). Co robic by
pobudzic w niej produkcje mleka? Czy całkiem strace pokarm i z jednej i z
drugiej piersi? Boje się...
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: zapalenie piersi? help
Miałam podobne dolegliwości dwa razy. Też radzę iść do lekarza rodzinnego
szybciutko, bo z tym nie można czekać. A sama możesz okryc pierś pieluchą
tetrową np. Ważne by było w nią ciepło. Ja robiłam gorące okłady i masowałam
nawet jak b bolało. Poza tym lekarka zapisała mi ultradźwięki (tak to się cyyba
nazywa) - pomogło chyba po 5 zabiegu. A miałam 10. Zdrówka!!! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Karmię piersią i nie chudnę
Ja w ciąży przytyłam zaledwie 4600,synek urodził się z wagą 3950.Nie wiem ile
miałam zaraz po porodzie ale jak ważyłam się 16 dni po miałam 10 mniej niż na
początku ciąży i teraz mimo tego ze karmię waga stanęła ale to chyba spowodowane
jest moim apetytem i słabą przemiana materii.Dodam jeszcze że też jestem po cc.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: furagin a karmienie piersia.
Dziekuję za wypowiedzi. Stwierdzam, że dziewczyny, które odpowiadaja na pytanie
i problemy innych sa tak samo niezawodne jak to forum. Nie wiem jak dla innych,
ale dla mnie to duża skarbonka wiedzy. Tym bardzie , że pierwsze dziecko miałam
10 lat temu i było troche mniej problemów. Tak trzymajcie. Pozdrawiem wszystkie
dziewczyny. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Heine Medina- zespół Post Polio
Witam Was.

Zachorowałam jak miałam 10 miesięcy w 1953 roku. ( niedowład jednej nogi )
Przeszłam wiele operacji i dwie choroby nowotworowe.
Chętnie wymienię się doświadczeniami i porozmawiam o chorobie oraz możliwościach
leczenia.
Bardzo często bolą mnie nogi.

Pozdrawiam.
Bozenaa53 Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Chora bokserka....
Chora bokserka....
Wiem,że już może troche pózno na porady ale może ktoś spotkał się już z tym
problemem.Miałam 10 letnią bokserkę. 2 tygodnie temu nagle zachorowała,
przestała chodzic, traciła równowagę....stan się pogarszał, jednej nocy
miała silną niewydolnośc serca...w zeszłym tyg. zrobiłam jej badania(ekg-
sprawdzone na woku w zabrzu; usg i rentgen, oraz krew..)nic nie wykazano,
pies był całkowicie zdrowy, żadnych zmian nowotworowych...na początku
uważano ze może mieć dyskopatie szyjna albo syndrom Wobblera(dostała dużo
leków...furosemit, rimadyl,jakieś czopki które sie dostaje przy dychawicy
oskrzelowej, fibs(czy jakos tak- w zastrzyku), na noc relanium musiała
dostawać czasem)Lekarz postawił diagnoze ,że ma objawy nosówki....ale nagle
10 dni temu straciła świadomość, jej mózg przestał funkcjonować, była jak
ludzkie warzywo, leżała i nie wiedziała co sie z nia dzieje...już nawet nie
próbowała wstawać....co mogło spowodować tak nagłą zmianę....z dnia na
dzień???? Czy mogła mieć nowotwór mózgu???? Dlaczego nagle straciła
świadomość......wiem ,że za pózno już.....musiałam ją uśpić ale może ktoś
jest w stanie mi coś powiedzieć...poprostu chce wiedzieć czy była to nosówka
czy nie???? Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Lektury dla dzieci- NIE dla dzieci
Scena upieczenia siostrzyczki Antka prześladuje mnie do dziś. Mimo że w
horrorach widziałam mocniejsze.

Rada bym też poznać nazwisko idioty, który do programu lektur dla czwartej klasy
podstawówki dopisał ballady Mickiewicza, a konkretnie "Lilie" i "To lubię".
"Tu trup bez głowy po drodze się toczy,
tam znowu głowa bez ciała..." - a ja miałam 10 lat, chodziłam do szkoły na drugą
zmianę i wracałam po ciemku, i wszędzie widziałam te cholerne toczące się głowy!
Andersen to przy tym pikuś! Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Do czego nigdy byscie sie nie przyznali?
Kiedy miałam 10 lat, spędzałam wakacje na u babci na wsi. Nocowałam w pokoju z kuzynem, miał chyba
16-17 lat. Kiedyś w nocy zbudziłam się, byłam odkryta, miałam opuszczone spodnie od piżamy, a kuzyn
mnie całował po siuśce. Nie przerwałam mu, dalej udawałam że śpię i nikomu nie powiedziałam, bo było
mi przyjemnie.
Dziś mam 25 lat, jestem w szczęśliwym związku, on też ma rodzinę... Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Do czego nigdy byscie sie nie przyznali?
- nigdy nie dostałam walentynki. jak byłam w podstawówce i liceum to strasznie się tego wstydziłam, za moich czasów to była bardzo popularna sprawa, wszystkie kolezanki, niektórzy koledzy przynosili, podliczali, pokazywali, dociekali, od kogo a ja nic, oszukiwałam, ze dostalam jedną pocztą, ale nei przyniosłam, albo przynosiłam samoróbkę) :( do teraz bardzo, bardzo mi wstyd. wiem, ze to głupie ;)

- straszne zazdroszczę koleżankom fajnych, kochających ojców, dzielnie udaje, ze też takiego mam, czasem się "pocieszam" w swoim padalstwie i myślę, ze może one też udają

- czasem nie zmieniam majtek na drugi dzień, szczególnie jak mam kaca-nieroba

- myslę, co by było, gdyby mój brat zabił moich rodziców

- zazwyczaj boje się przechodzić na czerwonym swietle, nawet jak "można"

- w dzieciństwie tata mial psa którego potrzeby wszyscy olewali, nie chcialo im sie chodzić na spacery nigdy, bo uznali, ze wystarczy mu 25 m2 podwórka, nie chciało im się kąpać, glaskac, bo po co. często miałam zrywy, zeby sie tym psem zajmowac i widziałam, jaki jest szczęśliwy, ale poddawałam się zawsze jakoś po miesiącu-dwóch, miałam 10 a poźneij kilkanaście lat i jakoś brakowalo mi konsekwencji. strasznie, strasznie mi wstyd, pies cierpiał na chorobę psychiczna i od szczeniaka weterynarz radził go uśpić, zeby się nie męczyl, a moi rodzice te kilka lat nie chcieli o tym slyszeć. zawsze jak sobie przypomne z jakim zawodem ten pies na mnie patrzył w tych okresach, jak mi sie nie chciało... :( nigdy się chyba do tego nie przyznam..
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: co się pamięta przez całe życie?
1 wyeliminowany cel-u mnie wyjatkowo byla to kobieta,a w zasadzie to
skupienie i celebracja zeby oddac dobry strzal(potem to rutyna)-
"zatrudnionmy"w Rosji
1 skok na spadochronie
1 pobyt w szpitalu(poza dziecinstwem ktorego niepamietam)-jak mialem
24lata

1 wejscie na Rysy
1 (i jedyne)rozbicie samochodu-mialem 10lat i staremu duzego fiata o
slup rozwalilem lekko-potem mega lanie
1 zlapany gapowicz w autobusie-jako kanar dorabialem do podstawowej
roboty-kierowcy autobusu-olalem po roku i do rosji na emigracje(mam
2obywatelstwa)
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: mój pierwszy raz ;-]
drzejms-buond napisał:
> pierwszy raz złamałem rękę spadajac z huśtawki, mając lat 6 z
kawałkiem

Pół roku temu: Pies przestraszył się czegoś, szarpnął (szapnęła, bo
suka) za smycz i poleciałam.
> - do pierwszej klasy, pierwszy raz szedłem z gipsem wzbudzajac

Ja tylko przez dwa tygodnie. I niestety nie "nic".
> wiec przez miesiąc, na zajęciach, NIC NIE ROBIŁEM

Wesela sa do dooopy;-)
> pierwszy raz leciałem samolotem, do szczecina, na wesele. mając
lat.

Podobnie miałam (lat);-)
> Z całej wyprawy pamiętam tylko samolotowe cukierki -(?)

Miałam 10 lat;-)
> pierwszą "powieść" sajemsfikszyn napisałem w wieku 13 lat


Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Rodzeństwo to jest to....
Rodzeństwo to wspaniała sprawa, ja zawsze się cieszyłam, że miałam
i mam starszego brata.

Kiedyś, kiedy miałam 10 lat, goniliśmy się po domu, brat wpadł
do pokoju, zamknął drzwi i trzymał je, ja pchałam je z drugiej
strony, tylko że on był mądry i opierał ręce na desce, a ja -
na tej wewnętrznej szybie. Szyba poszła, ja mam na wewnętrznej
stronie nadgarstka wielką bliznę, dokładnie wzdłuż żyły. Czasem
zdarza się, że ktoś pyta, czy sobie żyły podcinałam :-)
Ale to przykład mojej głupoty, nie wina brata; zaraz potem
opatrzył mi rękę, nawet krwi dużo nie było.

Poza tym dużo dobrych wspomnień, genialnie nam się razem grało
w badmingtona, słuchało Bee Geesów i tyle innych dobrych rzeczy.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Autentyczna historia łóżkowa
Historia dotyczy mojej osoby.Miałam 10 lat. Kiedys w nocy moja mama została
obudzona dźwiękami otwieranego okna balkonowego w moim pokju. Co zobaczyła
wchodząc do niego? Oto ja, gramole się na balkon razem z kołdrą.Od razu mnie
obudziła, bo pomyślała sobie co by to było, jakby mi się przyśniło ,że umiem
latac.... Wprawdzie mój pokój był na piętrze ale to zawsze jakaś wysokość.
Dobrze ,że nie śniłam o lataniu.
A mój bardzo,bardzo były ex-facet jak był mały nasiusiał do kaloszy.Pozdrawiam
go jeśli to czyta. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Moja babcia a sprawa seksu
Moja babcia też niezłe ziółko :-))) Jakiś czas temu oglądałam u niej taką
książeczke gdzie wypisane były daty urodzenia wszystkich babcinych dzieci (może
to był dowód osobisty, ale pewna nie jestem), i zaczęłam liczyć ile minęło od
ślubu babci do urodzenia pierwszego dziecka, i wyszło o ile się nie mylę 7
miesięcy :-))) A babcia za mąż młodo wyszła, jeszcze przed osiemnastką.

ultra75 napisała:
>Za to niedawno dowiedzialam sie, ze moja babcia jest nieslubnym dzieckiem! i
>moj sp. dziadek nie byl jej biologicznym ojcem - na tamte czasy to musial
>naprawde byc skandal ;-).

Moja babcia też nieślubna.

Co do uświadamiania, u mnie nie było problemu ;-), jak miałam 10 lat urodziła
się moja siostra, a przed jej narodzinami dostałam kilka ksiązeczek w przystępny
sposób objaśniających skąd to się te urocze dzieciaki biorą :-)))
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Jak byłem mały, to myślałem, że...
Nie wiem, kto mnie przebije: Bardzo długo byłam pewna, że nie ma
żadnej "zagranicy", nie ma innych krajów oprócz Polski i wszyscy cudzoziemcy
udają, tv kłamie (tu akurat nie do końca się myliłam) i to jest jeden wielki
spisek! Nie mogłam tylko wykoncypować, po co właściwie? :))
Oto efekt komunistycznej izolacji...

Też wierzyłam, że lalki i misie żyją i tylko się czają.

Całe dzieciństwo mieszkałam w bloku z windą - obdarzyłam tę windę głębokimi
uczuciami, wierzyłam, że żyje i po kryjomu całowałam ją na przywitanie i
pożegnanie (fuj!)

A kiedy miałam 10 lat i dostałam najzwyklejszego wzdęcia brzucha przybiegłam do
mamy z płaczem, że jestem w ciąży. Biedna mama powstrzymała wybuch śmiechu i
zapytała, skąd mi to przyszło do głowy? "No bo spałam ostatnio z tatą w jednym
łóżku...". Wydawało mi się to oczywiste... Tata był rzecz jasna
niewinny :))))))) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Jak byłem mały, to myślałem, że...
Od bardzo malego dziecka gryzlam paznokcie mocno , do dzis mi to zostalo, prawie
czucia juz w opuszkach palcow nie mam heheh w kazdym razie, obgryzalam te
paznokcie, i moj ojciec tez ma ten brzydki nawyk. I bedac malym dzieckiem bylam
swiecie przekonana ze wszyscy mezczyzni gryza paznokcie- ze to cecha plci jak
broda czy wasy, dlatego mocno mnie niepokoilo ze tez obgryzam - bo w koncu
jestem dziewczyna :) I uwazalam mojego mlodszego brata za nienormalnego bo
nieobgryzal paznokci jak prawdziwy mezczyna :D

Wierzylam tez ze dzieci wychodza z pepka, az kolezanka mnie oswiecila w 4kl SP.
Niechcialam jej wierzyc, tak obrzydliwe mi sie to wydawalo. Skad sie w brzuchu
biora, nigdy mnie nieinteresowalo :)

Niemoglam tez nigdy zrozumiec czemu bajki tak krotko leca skoro je wszyscy tak
chetnie ogladaja ??? ( hehe dzis studiuje ekonomie ;)

Gdy mialam 10 lat, idac do szkoly kolo parku, wyskoczyl zza krzakow
eksybicjonista, i wykonywal wiadoma czynnosc. Jako ze nie mialam pojecia co on
robi stalam przez ok 30 sec i sie przygladalam hehehe :)))))) az mnie tknelo ze
moze to cos zlego? ale nieucieklam ani nic, tylko zwyczajnie poszlam do szkoly.

Jak mialam 12 lat wymyslilam madrze ze nie bede czekac 20 min na autobus do
domu, tylko bede lapac stopa. I zlapalam pare razy i podwieziono mnie do domu, i
bylo by tak pewnie dalej gdyby nie pewien pan ktory sie mnie zapytal czy sie nie
boje ze mi ktos krzywde zrobi?? i opisal typ krzywdy ;) hehe poprosilam o
wysadzenie wczesniej i ucieklam hehe normalnie budyn zamiast mozgu ;p

Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Kto nie wymawia errrr?
Moja teoria brzmi: "r" to dzwiek ktory pojawia sie w krtani plus ruch jezyka.
Nie zamieniam "r" na "l" czy "j", dzwiek jest wlasciwy i odroznialny, brakuje
tego, co powoduje, ze "r" jest warczace (po niemiecku nazywa sie to "rollende r"
bodajze)i typowo polskie.

Dzieki temu mialam niezwykla frajde za nasza zachodnia granica, bo przez pol
roku nikt nie odgadl, ze jestem Polka, a nawet gdy widzial nazwisko obstawial,
ze mieszkam poza Polska. Brak "r" + miekka wymowa :)


Swoja droga ja mojej wady zauwazac nie musialam, cala rodzina tak mowi (jak sie
mamusi nie podcielo wiezadelka pod jezykiem, to dzieci nie mialy wzorca).
Od logopedki uslyszalam, ze na nauke juz za pozno (mialam 10 lat, glupie
babsko), od tego czasu sama nauczylam sie wymawiac cos co bardziej warczacego,
choc poruszania koniuszkiem jezyka chyba sie nigdy nie naucze. Uzywam tego
erzacu, gdy musze sie przedstawiac nazwiskiem, czy podac cos w czym "r" jest nie
do przeskoczenia.

A z "zamiennikow" stosuje tylko jeden: wlasna wersje wierszyka o czarnej krowie
w kropki bordo. W mojej wersji jest ona ciemna (albo smolista) samica byka w
wisniowe kolka/ciapki.

PS czy Wasi znajomi tez zaczynaja wymawiac niewarczace "r", jak spedzaja wiecej
czasu w Waszym towarzystwie? Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: rozmowy przez sen...

Mi sie kiedys przytrafiło: jak byłam mała, miałam 10 lat, przez sen chodziłam
kiedyś po mieszkaniu. Obudziłam rodziców, ojciec wstał i sie pyta "Co robisz?"
a ja na to "Biskupa szukam"
Mniej więcej rok temu moja stancyjna współspaczka podsłuchała mnie jak mówię
przez sen do kogoś "jesteś bardzo szlachetny". Rano przywitała mnie słowami "
musiałaś mieć piękny sen"

Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej :)
Apropos miłych autobusowych babć...

Jest u nich taki podgatunek, który za wszeką cenę próbuje utrudnic ludziom
wysiadającym zycie, tarabaniac sie do środka tuż po otwarciu drzwi. Kiedyś
wysiadajac taka babcia wkurzyła sie najwyraźniej, ze próbuje wysiąść, kiedy ona
własnie wsiada, wiec podstawiła mi haka z parasolki...zleciałam ze schodków i
wylądowałam na chodniku, zdrapujac skóre z twarzy i skrecajac kostkę...miałam 10
lat. Smutne. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: W kim sie "kochaliscie" jak byliscie mali?
Jak miałam 10 lat to w Adasiu Niezgódce, czy raczej Sławku Wronce (to chyba
aktor jednej roli) z Akademii Pana Kleksa - wysyłałam nawet listy, oczywiście
na nazwisko filmowe i adres: Warszawa.A potem był czas Toma Andersa z Modern
Talking. Do tej pory nie wiem, czy on taki śniady, czy opalony... Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Najglupsze imiona dla psa...
Mój piesek nazywa się Dingo - na usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że
kiedy go dostałam miałam 10 mniej niż teraz... Ale dla mnie najgłupsze imie dla
psa to Brutus (sorki wszystkich właścicieli Brutusów) - przecież to zdrajca,
już widzę tego jamniczka skradącego się w nocy z nożem w pysku.. Brrrr:))) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: anty- czy pro- spam?
Ja mam podobnie. Od dluzszego czasu codziennie otrzymuje po 10-30, czasem wiecej
maili -sam spam.
Napisalam gdzie trzeba, otrzymalam porade -wykorzystalam ja i..nic. Nadal tak
samo dzis rano mialam 10 maili ,teraz zagladam-15 nowych.
Od osoby zajmujacej sie problem dostalam ostatecznie odp "ze obecnie gazeta nie
dysponuje lepszym antyspamem".
No ludzie to chyba jakis zart???
Staram sie juz od dawna nie korzystac z gazetowej poczty, ale sprawdzam,bo
czasem ktos spontanicznie cos tam wysle:-)
Czy naprawde nie mozna sie tym zajac jakos konkretniej?
odpowiedz typu "nie da sie", nie ma narzedzi" itd naprawde nie ejst zadowalajaca
i bardzo zniecheca.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Poczta sprzedaje nasze paczki
Mam do czynienia na bieżąco ze złodziejami pocztowymi i nie o to chodzi, ale żeby o to dbali!

A wygląda to tak:
-miałam 10 paczek, mam 9, eee... chyba się pomyliłam w liczeniu
-a nawet jak ukradli to Poczta zapłaci 50zł odszkodowania i po problemie (ja oczywiście płacę za wszelkie opłaty, np. przy zwrocie za niepobrane pobranie, a oni sobie liczą odszkodowanie od gołej)
-przychodzi do mnie jawnie okradziona paczka wartościowa, dobrze zapakowana, widziałem że oklejona taśmą pocztową, ale w środku syf, masakra, kto to przepakował? Nikogo to nie obchodzi i ani ja ani nadawca nie może zareklamować.
-jw. przychodzi okradziony list polecony gdzie brakuje 1/5 rzeczy, umiejętnie zaklejony klejem żeby nie było widać, odebrałem więc nikt już odszkodowania nie dostanie
itp.itd. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Gospodarka rośnie, PiS śpi
Gość portalu: gm napisał(a):

> Myśle ,że chodzi o stope kredytu redyskontowego. Owszem były takie lata ,że
> róznica pomiedzy inflacja a tymi stopami dochodziła do 10 punktów procentowych.
> Ale były takie dwa lub trzy lata a proporcje te zmieniały sie tez w ciagu roku.
>

Kochany, komu ty to mowisz. Ja inwestowalem wtedy pieniadze w zwykle obligacje
trzyletnie, ktorych oprocentowanie bylo zalezne od rentownosci 13-sto
tygodniowych bonow skarbowych. Na tych obligacjach przez 5 lat miales 10 i
wiecej procent powyzej poziomu inflacji, z mala przerwa w 1999r, kiedy ta
rentownosc na pol roku spadla do mniej wiecej 6% ponad inflacje. W 2001 r warto
bylo jednak wejsc w obligacje staloprocentowe, np. piecioletnie. W ciagu roku
40% zysku z powodu cyklu obnizek stop procentowych gdy juz wszystko siadalo.
Policzcie teraz te miliardy dolarow, ktore wtedy wyjechaly za granice. To
wszystko zawdzieczamy geniuszom ekonomicznym z otoczenia p. Balcerowicza, ktory
nawet Polmosy potrafil doprowadzic do ruiny zbyt wysoka akcyza. No coz, ale
wtedy prywatyzacja szla pelna para, bylo za co wyplacac odsetki zagranicy,
buuuuahahahaha Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Latająca Włoszczowa Gosiewskiego
Latająca Włoszczowa Gosiewskiego
Miałem podobne marzenia,ale miałem 10lat więc nie zdawałem sobie z tego
sprawy,Panu Panie Gosiewski proponuję nie robić z ludzi wariatów i znależć
udziałowców którzy wybudują Panu lotnisko może im.Gosiewskiego za 500mln,powodzenia. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Jakie podatki w Polsce???
Kupujesz biznes np za 100,000 a sprzedajesz go za 2 lata za 140,000.
To te 40.000 to jest twoj capital gain.
I od tej sumy teraz placi sie 20% podatku przy sprzedazy biznesu.
To jest poroniony pomysl,bo w niektorych wypadkach to moze byc tylko wzrost
ceny przez inflacje.
Ten capital gain byl 40%,ale jest sukcesywnie zmniejszany.
Bush tez proponowal,ale nie pamietam czy juz przeszlo zniesienie podatku
spadkowego.
Badania symulacyjne wykazuja ze zmniejszenie capital gain powoduje wzrost
obrotu kapitalem a tym samym wzrost sumy podatkow-w krotkim okresie czasu,np 3-
5 lat.
A co ty na to azra ze Belka chce wprowadzic w Polsce podatek od wzrostu
kapitalu?
Mowil ze to ma byc 10% od wzrostu sumy na kontach oszczednosciowych.
Np masz na koncie 1,000 na 20% to po roku masz 1,200 .czyli wzrost jest 200
a od 200 10% to 20 zl.
W Stanach to jest ze wzrost kapitalu jest doliczany do twoich zarobkow a
nastepnie opodatkowany razem jako twoje dochody.
NP z pracy miales 10,000 plus wzrost kapitalu 200 zl razem 10,200 i to jest
twoj dochod. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Karciane sztuczki - krótki kurs
> Nie piszcie, że "trzeba czytać umowe", bo samo przeczytanie nic ci nie da.
> Musiałbyś ją PRZESTUDIOWAć.
to się nazywa czytanie ze zrozumieniem. Uczą tego chyba w pierwszej
klasie szkoły podstawowej

> odsetki naliczane sa od tego co porzyczysz, a nie od faktycznego dlugu
> !
To znaczy: jesli pozyczysz 10.000zł i w terminie oddasz 9.999zł 99gr.
> Czyli masz 1gr długu do zwrotu. BANK NALICZA ODSETKI OD CAłYCZ 10 tyś.
> !
Czyli od tego co zostało w terminie oddane.
Nie do końca jest to prawda. A w ogóle to jest podstawowa zasada działania karty
kredytowej. KAŻDEJ

1 września bierzesz 10.000,00 kredytu i masz go oddać 20 października W CAŁOŚCI,
to nie zapłacisz odsetek
20 października płacisz swoje 9.999,99 zł, czyli nie spełniłeś warunku
bezpłatnego kredytu
21 października spłacasz 0,01
ale odsetki bank nalicza uczciwie:
za 9.999,99 zł nalicza ci odsetki za 49 dni
za 0,01 zł bank nalicza ci odsetki za 50 dni

Czyli Twoje twierdzenie, ze masz 1 grosz długu nie jest prawdziwe. miałeś
10.000 długu i warunkiem zwolnienia z odsetek było oddanie CAŁOŚCI w terminie,
czego nie zrobiłeś
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: 10.10.2009 - panna Emily wyszła za mąż...
Jestem czytelniczką tego forum z doskoku, w sumie sama nie wiem
dlaczego Ale lubię sobie poczytać jak to się teraz idzie ubranym
do ślubu, co się podaje itp. - swój piękny wymarzony ślub miałam 10
lat temu, dziś już ze mnie wiekowa żonka z dwójką dzieci . W
życiu bym nie pomyślała, że będę tu zabierać głos. Przygotowania Emi
czytało mi się super fajnie, czasem się dziwiłam jej drobizgowości,
ale jak pisała taka już jest. A Wy przedtem jednym chórem ... Emi
Emi Emi dawaj zdjęcia , wszystkiego najlepszego, wracaj już ... A
teraz tyle złośliwych komentarzy. Każdy człowiek jest inny i inaczej
przeżywa pewne wydarzenia i nie możecie stwierdzić że to była
szopka, że sztywno, że to czy tamto sramto..... Na pewno było
pięknie i elegancko, co nie znaczy że jak ktoś nie miał przyjęcia w
Belvedere i sukni Cymbeline z najnowszej koleckji to miał
beznadziejnie, każdy ma ten swój dzień. Bardzo chciałabym zobaczyć
fotki : ))) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: z kim do ołtarza?
Gość portalu: aniia napisał(a):

> dlaczego zdecydowałyście się na to, aby ojciać prowadził was do ołtarza? czym
> się kierowałyście?
Jakoś zawsze od małego nie wyobrażałam sobie inaczej.Zawsze w moich marzeniach
dotyczących ślubu tata oddawał mnie mojemu przyszłemu małżonkowi.Niestety mój
tata zginął jak miałam 10 lat i od tej pory zawsze mówiłam,że do ślubu będzie
prowadził mnie mój Ojciec Chrzestny.Niestety coraz bardziej zastanawiam się czy
nie zrezygnować z tego marzenia.Mój narzeczony jest wspaniałym człowiekiem i
zawsze mogłam liczyć na niego w trudnch chwilach i jakoś będzie to dla mnie
dziwne,że nie bedzie go przy moim boku jak bedziemy szli do ołtarz.Przeciez
odkąd jestesmy razem zycie przemierzamy razem- jedno koło drugiego. I w tym
najważniejszym momencie miałoby go przy mnie nie być?Troszkę mam ciężki orzech
do zgryzienia.Z jednej strony nie chce rezygnować z marzenia a z drugiej nie
chce zeby wchodzil do Kościoła bokiem- w koncu to NASZE święto i oboje
powinnismy isć do ołtarza, tak jak idziemy razem przez cale zycie odkad jestemy
razem. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: z kim do ołtarza?
> dlaczego zdecydowałyście się na to, aby ojciać prowadził was do ołtarza? czym
> się kierowałyście?


Jakoś zawsze od małego nie wyobrażałam sobie inaczej.Zawsze w moich marzeniach
dotyczących ślubu tata oddawał mnie mojemu przyszłemu małżonkowi.Niestety mój
tata zginął jak miałam 10 lat i od tej pory zawsze mówiłam,że do ślubu będzie
prowadził mnie mój Ojciec Chrzestny.Niestety coraz bardziej zastanawiam się czy
nie zrezygnować z tego marzenia.Mój narzeczony jest wspaniałym człowiekiem i
zawsze mogłam liczyć na niego w trudnch chwilach i jakoś będzie to dla mnie
dziwne,że nie bedzie go przy moim boku jak bedziemy szli do ołtarz.Przeciez
odkąd jestesmy razem zycie przemierzamy razem- jedno koło drugiego. I w tym
najważniejszym momencie miałoby go przy mnie nie być?Troszkę mam ciężki orzech
do zgryzienia.Z jednej strony nie chce rezygnować z marzenia a z drugiej nie
chce zeby wchodzil do Kościoła bokiem- w koncu to NASZE święto i oboje
powinnismy isć do ołtarza, tak jak idziemy razem przez cale zycie odkad jestemy
razem.

Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Fotograf na ślub!!!
Ja wzięłam fotografa i kamerzystę z www.wideofilmowiec.pl
Ślub miałam 10 września. To co zobaczyłam, przeszło moje najśmielsze
oczekiwania. REWELACJA!!! Pięknie. Jestem strasznie zadowolona głównie z 2
rzeczy - z profesjonalizmu, jaki prezentowali i z wyniku ich pracy ))

Gorąco polecam Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Dekoracja kościła
ja miałam 10 bukietów z żywych kwiatów, łączone tiulem tak, żeby ludzie nie
chodzili do tyego dekoracja ołtarza, 4 bukiety do dekoracji tabernakulum,
bukiet dla młodej, 2 bukieciki dla świadkowych i 2 butonierki dla świadków.
Dodam, że robiła to kwiaciarnia z siedlec a ślub był 30 km dalej. Po ślubie
przewieźli całą dekoracje na salę weselną i poustawiali w stojakach oczywiście.
Całość kosztowała mnie 1500 zł. Dla porównania ceny w wawie to około 2500 zł. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: potwierdzanie przybycia
ojj ten problem to chyba wiekszosc par ma, u mnie coprawda moja rodzina od razu
przy zaproszeniach sie deklarowala i nikt sie nie wykruszyl, ale moj lukasz
po swojej rodzinie musial obdzwaniac, wczoraj minal termin a ja z jego strony
bez odzdzwaniania mialam 10 osob i to sa rodzice i rodzenstwo a jedna para
raz mowil ze przyjda, a na drugi dzien juz nie wiedza, bo sami to nie chca
jechac jakby jeszcze siostra pojechala z mezem o co innego, ale oni nie
wiedza... ble ble ble... jednak trzeba miec cierpliwosc by organizowac
wesele
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: kto bierze cywilny kilka miesiecy przed koscielnym
anek..tylko to nie bedzie dwa lata liczac od tego momentu tylko 4

jak mialam dwa lata ;p no niestety nie mialam nikogo kto mial takie dziecko
bylam najmlodsza z kuzynostwa

dopiero jak mialam 10 lat ;d kolezanki mialy lalki a ja zywego braciszka:p

ale dobre i to ;p

duzo osob ma dzieci na studiach :p jakos sobie radza a dla mnei to nie
zachcianka..poprostu chcemy razem nie tylko ja sama bardziej moj M chce
dzidziusia...dlatego mysle jak to polaczyc ;p

ale poprostu jakos sobie poradze Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Już nie wytrzymuję tego
Mam zostawić swoje mieszkanie i płacić za wynajem, żeby sobie tam mieszkała
sama? Mieszkanie które urządzałam, remontowałam, od którego mój N ma 5 min do
pracy? To wogóle byłaby paranoja, żeby zamiast 300 zł czynszu, płacić 1000, bo
tyle kosztyje wynajęcie mieszkania w Krakowie + media. Pozatym to mieszkanie po
babci, mamie mojego taty, a moja mama się z nim rozeszła jak miałam 10 lat,
więc moja babcia nie była już dla Niej rodziną. I co w tej sytuacji? Przecież
wiem, że Ją nie stać na wynajęcie mieszkania a nie zostawie Jej bez dachu nad
głową, bo to matka.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: kiedy szukacie wizazystki i fryzjera?
Zaletą makijażu porfesjonalnego jest to, że jest niesamowicie trwały. Mi
popsikała po całej twarzy jakimś klejem, który spowodował, że szminkę miałam 10
godzin w niezmienionym kolorze. Super ukryła mi cienie pod oczami, ja tak nie
umiwm - mi korektor podkreśla zmarszczki pod oczami. Nic się nien świeciło, nie
potzreba było w ogóle poprawek podczas wesela. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Nowy model rodziny?
dziwacznie zorganizowany dom
to kwestia wzgledna
moi rodzice sa rozwiedzeni od lat, jak mialam 10 lat, sie rozwiedli, mimo to
utrzymywali ze soba staly kontakt, ojciec bral nas co niedziela na tzw.
przepedzenie czyli spacer
kiedys sasiad mnie zagadal, kim jest ten pan, co przychodzi do nas
i na pewno dla wielu skloconych ze soba (i i ich dzieci, czesto to ofiary
manipulacji doroslych) par zycia porozwodowego model moich rodzicow byl dziwaczny
dla mnie nie
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: mądry i przemądrzała
popieram
nie ma nic gorszego w rozmowie z sorry, normalnymi, dorosłymi ludźmi niż
przerywające, mądre gó...arze, obserwowane przez zachwycone mamusie.
Mnie mama w tym wieku raz i skutecznie zabroniła się odzywać, jak miałam 10 lat,
włączyłam się do dykusji dorosłych o serialach.
Sorek, ale dzieci mają swój świat, zabawki, a my dorosśli sówj i nie trzeba ich
mieszaś.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: mądry i przemądrzała
znana.jako.ggigus napisała:

> nie ma nic gorszego w rozmowie z sorry, normalnymi, dorosłymi
ludźmi niż
> przerywające, mądre gó...arze, obserwowane przez zachwycone
mamusie.
> Mnie mama w tym wieku raz i skutecznie zabroniła się odzywać, jak
miałam 10 lat
> ,
> włączyłam się do dykusji dorosłych o serialach.
> Sorek, ale dzieci mają swój świat, zabawki, a my dorosśli sówj i
nie trzeba ich
> mieszaś.

To jest pewien poglad na wychowanie, na szczescie odchodzi do
XIXwiecznego lamusa. Jesli rozmowa jest tylko dla doroslych,
powinna odbyc sie w porze i okolicznosciach bezdzieciecych, jesli
odbywa sie np przy stole, podczas rodzinnego obiadu to wszyscy przy
nim siedzacy powinni miec taka sama mozliwosc zabierania glosu. Imo
to infantylne uwazac kogos za mniej waznego rozmowce tylko dlatego,
ze jest o 20 lat mlodszy.

Noa jesli chodzi o 'swoje' zabawki dzieci, to ja zawsze robie
wszystko, zeby moc sie nimi pobawic, jesli mam okazje. Za moich
czasow takich wypasionych lego nie bylo. Najfajniej jest zbudowac
cos niebywale wielkiego i skomplikowanego i potem bawic sie w atak
Godzilli.


Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: mądry i przemądrzała
Ggigus, 10 latki nie bawią się zabawkami;P
> Mnie mama w tym wieku raz i skutecznie zabroniła się odzywać, jak miałam 10 lat
> ,
> włączyłam się do dykusji dorosłych o serialach.
> Sorek, ale dzieci mają swój świat, zabawki, a my dorosśli sówj i nie trzeba ich
> mieszaś.

Już raczej czytają książki i oglądają seriale.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: 11-te: Nie narzucaj.
> Tak... To ewidentny dowód na to, że nie masz jednej określonej wagi. Masz
> jednocześnie wiele różnych wag, jesteś lekka i ciężka zarazem... ;-)

Nie... stwierdzam tylko, że moja waga jest zmienna, inną miałam jak się
urodziłam, inną jak miałam 10 lat i inną jeszcze dziś. Za 20 dni mogę przytyć
o 2 kg, a za 5 lat o 10 kg.

Co do tego jak mnie ktoś oceni to jeszcze inna sprawa, dla ciebie mogę być na
przykład chudzielcem, dla kogoś innego w sam raz, a dla Tada za tłusta. Kto ma
racje ? Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: rozmiar 0 - nowa moda
bo ja cale zycie uwazam i uwazalam sie za
zbyt gruba
raz mniej, raz bardziej, ale lubie jesc, wiec anoreksja mnie nie dotyczy
wczesnie zaczelam z ta mysla - mialam 10 lat i moja mama powinna mnie byla wtedy
ten jeden jedyny raz porzadnie sprac
w tym wychudzonym okresie mojej chudosci nie zauwazylam, ja sie nie odchudzalam,
tylko nie moglam wtedy jesc
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Ustąpić miejsca proszę...autobusy itd....
kiedys poruszono podobny watek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=11241500&v=2&s=0
moim zdaniem problem polega na tym, zestarsze osoby maja utrwalony schemat
jeszcze z komunizmu "mi sie nalezy", w tym wypadku, bo jestem starsza i nie
zastanawiaja sie, czy rzeczywiscie moga czegokolwiek zadac

ja przestalam ustepowac miejsca w autobusie, gdy mialam 10 lat; do tej pory
mama zawsze mnie uczyla, ze tak nalezy robic; az pewnego pieknego dnia, tydzien
po wyjsciu ze szpitala, jechalam na badanie kontrolne; bylo to zarazem ok 2
tygodni po usunieciu wyrostka robaczkowego w zwiazku z czym nie czulam sie
najlepiej a mimo to pare starych bab (nie mozna ich inaczej okreslic) zaczelo
robic awanture, ze taka mloda i siedzi, chociaz obok stoja starsi


a tak nawiasem mowiac, zawsze mozna ustapic miejsca mowiac z niewinna
minka: "jej! przepraszam, nie zauwazylam, ze pani az tak staro wyglada!"
nastepnym razem moze sie zastanowi;>

bo dobre wychowanie, ktorym to pojeciem tak chetnie sie poslugujecie, to tylko
wymowka do tego, by pozostawac biernym na chamstwo innych (a co za roznica, ile
lat ma osoba chamska)
pzdR Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Nauka jazdy dla mamy
A czy to konieczne ? Ja też miałam 10 letnią przerwę , a potem wsiadłam i
pojechałam . Zaczęłam w niedzielę , bo mniejszy ruch . Szybko się oswoiłam .
Jeśli jednak Twoja mama się obawia , to można chyba wykupić kilka jazd w
jakiejś szkółce . Życzę powodzenia :)) Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Czy ktoś z was coś kiedyś podpieprzył?
garśc orzeszków ziemnych jak koleżanka wyszłą a pokoju-jak miałam 10 latek
tomik poezji Jesienina po rosyjsku-z biblioteki-jak byłam studentką i
koniecznie chiałam śpiewac takie piosenki po rosyjsku jak K. Krawczyk [do czego
w ogóle się dzisiaj nie przyznaje, a zrobiłby teraz furorę:)]
pudełko tamponów pól roku temu, ale nieświadomie, bo zostały na dnie kosza w
supermarkecie i nie zauwazyłam, ale kasjerce nie powiedziałam, więc to tez
kradzież. Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Co czuliście gdy np....
moja mama po raz pierwszy wyjechala gdy mialam 10 lat. Teraz mam 26 a ona nadal
nie potrafi znalezc sobie miejsca.
Wychowalam sie sama, dojrzewalam bez matki, zdalam bez mature,dostalam sie na
studia.
Od jakiegos czasu ona powoli wraca, ale ja juz jej nie potrzebuje, tak mi sie
przynajmniej wydaje. jestem dorosla, a ona chce nadrobic stracony czas i
traktuje mnie jak dziecko.

Matki powinny sie czasami zastanowic przed podjeciem tak powaznej dla calej
rodziny decyzji. Krzywdza nie tylko siebie, ale rowniez swoich bliskich.

Ja napewno bylabym innym czlowiekiem, gdybym zostala z mama.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Głupia
E, ja to chyba jednak nie wierzę, że tylko IQ i basta. Po pierwsze to wszystko
zależy od tego gdzie człowiek dojrzewa, jaki ma dostęp do wiedzy itp. Po drugie
znam mnóstwo bardzo inteligentnych idiotów życiowych. A po trzecie, to jeśli
inteligencję mierzy się testami IQ, to jak to jest, że w tamtym roku miałam 10
punktów więcej w teście TVN-owskim niż w tym. Co, zgłupiałam tak strasznie
przez ten rok? Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Proszę o radę :(
wyrostek? ale ku pokrzepieniu serca powiem ci, ze 16lat temu (mialam 10 lat) mialam takie cos na kolonii (czyli wysilek fizyczny, wycieczki wedrowne, etc.) caly czas. a potem mi przeszlo. do dzis nie wiem co to bylo, ale najwyrazniej mnie nie zabilo.
idz jeszcze moze do lekarza ogolnego, ale to moze byc nic wielkiego.

Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: RZECZ
nie, jestem humanistką z wykształcenia i zajmowałam się słownikami i znaczeniem
wyrazów.
Po prostu śmieszą mnie pouczenia ludzi, którzy nie są świadomi polisemii i
takich tam.
Ale już się przyzwyczaiłam. Jak miałam 10 lat, to spierałam się z koleżankami na
koloniach, że Ziemia nie jest okrągła. Ja już wiedziałam, że Ziemia jest
spłaszczona u biegunów, one jeszcze nie. Oczywiście spór wygrały one, bo poszły
do wychowawczyni, która też się na niuansach nie znała i potwierdziła ich rację
a nie moją. Została mi wewnętrzna satysfakcja. Jak teraz.
Obejrzyj resztę postów z wątku



Temat: Czego sie wstydzisz?
Jak miałam 10 lat zesikałam się w gacie podczas zabawy w chowanego, tak długo
siedział w ukryciu i wstrzymywałam siki, że jak w końcu kolega mnie zobaczył i
chciał mnie zaklepać to ja oczywiście wstałam i zaczełam biec, żeby zdązyć
przed nim i się poszczałam. Wtedy bardzo mi było wstyd:)) Obejrzyj resztę postów z wątku



Strona 3 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 448 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4